Dieta pod kontrola rozumu cz.1

Dieta pod kontrola rozumu cz.1

Zafascynowana muskularną sylwetką kobieta powinna pamiętać o tym, że jej budowa anatomiczna oraz układ hormonalny są zupełnie inne niż u mężczyzny. Niby jest to oczywiste, jednak wiele młodych kobiet zdaje się fakt ten lekceważyć próbując dorównać mężczyznom, jeśli chodzi o osiągnięcia sportowe, treningi oraz skład ciała (dotyczy głównie poziomu tkanki tłuszczowej) i tutaj zaczyna się problem.

Kobiety dostały od matki natury około 7% tkanki tłuszczowej więcej niż mężczyźni, głównie w celach rozrodczych, ale też w celu sprawnego działania układu hormonalnego. Wszelkie próby zrównania się poziomem tkanki tłuszczowej z mężczyznami są trudne do osiągnięcia i na pewno nie mają nic wspólnego ze zdrowiem!

Ile to już za mato?

Tkanka tłuszczowa jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania organizmu, budowy błon komórkowych, pracy mózgu, rozpuszczania niektórych witamin, ale przede wszystkim wydzielania hormonów. W sytuacji, kiedy kobieta chce ograniczyć poziom tkanki tłuszczowej do 9-10%, jakim szczyci się jej partner, zaczynają się schody, gdyż jest to okupione ogromnymi wyrzeczeniami dietetycznymi oraz rygorem treningowym. Ponadto przy okazji wypracowania szczupłej sylwetki otrzyma na koniec rozregulowany układ hormonalny, brak miesiączki, problemy skórne i emocjonalne, stany depresyjne itp.

BRAK MIESIĄCZKI U SPORTSMENKI NIE JEST STANEM NORMALNYM, GDYŻ OZNACZA ZABURZENIA HORMONALNE SPOWODOWANE W DUŻEJ MIERZE PRZEZ ŹLE DOBRANY SCHEMAT ŻYWIENIA PRZY JEDNOCZEŚNIE OBCIĄŻAJĄCYCH TRENINGACH! W DŁUŻSZEJ PERSPEKTYWIE MOŻE DOPROWADZIĆ TO DO BEZPŁODNOŚCI!

ok 12-14% TYLE WYNOSI DOLNA BEZPIECZNA GRANICA TKANKI TŁUSZCZOWEJ DLA KOBIETY, DLA MĘŻCZYZNY WYNOSI ONA OKOŁO 5-6%.

Ogranicz węglowodany, nie tłuszcz

Częstym problemem kobiet intensywnie trenujących i ograniczających liczbę spożywanych kalorii jest drastyczne ograniczanie ilości spożytych tłuszczów. Kobieta potrzebuje około 1 grama tłuszczu na 1 kilogram masy ciała, co oznacza, że kobieta ważąca 60 leg potrzebuje 60 g tłuszczów i to różnego pochodzenia, czyli zarówno odzwierzęcych (np. jajka, mięso), jak i roślinnych (np. awokado, pestki dyni, olej lniany). Stąd też obecna moda na olej kokosowy nie do końca jest trafiona, gdyż jest to tłuszcz nasycony, którego spożycie w ciągu doby nie powinno przekraczać 7% spożytych tłuszczów.

Trzeba pamiętać, że każdego dnia organizm potrzebuje nadto tłuszczów jedno- i wielonienasyconych, więc błędem jest spożywanie tylko jajek i oleju kokosowego. Jak nie monotonia w konsumpcji jednego rodzaju tłuszczu, to skrajne cięcie spożywanych tłuszczów, co jest jeszcze gorszym pomysłem.

Często jest tak, że kobiety bez względu na masę ciała spożywają jedynie około 20-30 g tłuszczów na dobę, co jest zdecydowanie zbyt małą ilością. Jeśli ciężko trenująca kobieta chce osiągnąć mocną ekspozycję mięśni przy jednocześnie niskim poziomie tkanki tłuszczowej, to powinna postawić na zmniejszenie spożycia węglowodanów i jest to zdecydowanie lepszy, skuteczniejszy oraz zdrowszy sposób.

Spis Treści

Dieta pod kontrola rozumu cz.1

Dieta pod kontrola rozumu cz.2

Dieta pod kontrola rozumu cz.3

Facebook Comments

Artykuły użytkownika

Facebook Comments